MSM, małża nowozelandzka i dzika róża — co o nich wiadomo i jak je wprowadzać
W diecie surowej często pojawiają się dodatki funkcjonalne — takie, które mają nie tyle odżywiać, co wspierać organizm w konkretnym obszarze. Trzy najpopularniejsze to MSM, małża nowozelandzka i owoc dzikiej róży.
Ten tekst jest o dwóch rzeczach: co naprawdę wiadomo o ich działaniu u kotów i jak je wprowadzać, żeby nie zaszkodzić. Pierwsza część bywa krótsza, niż sugerują opisy na opakowaniach.
MSM — najsłabiej udokumentowany z całej trójki
MSM, czyli metylosulfonylometan, to organiczny związek siarki. Przypisuje mu się działanie przeciwzapalne, udział w budowie tkanki łącznej i wspieranie regeneracji. Trzeba jednak powiedzieć wprost: nie dysponujemy badaniami klinicznymi oceniającymi skuteczność ani bezpieczeństwo MSM u kotów. Dane, na które powołują się producenci, pochodzą z badań na ludziach, koniach i zwierzętach laboratoryjnych. Przenoszenie ich na gatunek o tak odmiennym metabolizmie jak kot jest założeniem, a nie wnioskiem. Dwa twierdzenia, które w opisach tego składnika krążą, a których nie da się obronić: że MSM łagodzi objawy alergii i nietolerancji pokarmowych oraz że wspiera „detoksykację wątroby”. Pierwsze nie zostało u kotów wykazane. Drugie jest sformułowaniem marketingowym — wątroba nie ma trybu „detoksykacji”, który dałoby się włączyć suplementem, a jej zdolność do przekształcania i wydalania substancji zależy od jej stanu, a nie od dodatku do miski. Nie znaczy to, że MSM szkodzi. Znaczy, że nikt rzetelnie nie sprawdził, czy u kota pomaga — i tak należy o nim mówić.Małża nowozelandzka — surowiec odżywczy, nie tylko preparat na stawy
Małża Perna canaliculus bywa opisywana wyłącznie jako „coś na stawy” i to zawężenie robi jej krzywdę. Warto zacząć od tego, czym jest jako surowiec.Co zawiera
- Nietypowy profil kwasów omega-3. Poza EPA i DHA małża zawiera kwas eikozatetraenowy (ETA) — kwas tłuszczowy rzadko spotykany w innych surowcach spożywczych. To właśnie on odpowiada za odrębność tego składnika: działa na szlaki przemian kwasu arachidonowego szerzej niż same EPA i DHA, hamując zarówno cyklooksygenazę, jak i lipooksygenazę. Nie da się go zastąpić zwykłym olejem rybim.
- Glikozaminoglikany — składniki budulcowe chrząstki i mazi stawowej.
- Witamina E oraz składniki mineralne, w tym cynk, mangan i selen.
- Białko i aminokwasy w formie łatwo przyswajalnej.
Co pokazały badania nad chorobą stawów
Osobną sprawą jest skuteczność w leczeniu już istniejącej choroby zwyrodnieniowej, bo tu obietnice bywają większe niż dane. W randomizowanym, zaślepionym badaniu opublikowanym w Journal of Veterinary Internal Medicine (Lascelles i wsp., 2010) czterdzieści kotów z potwierdzoną radiologicznie chorobą zwyrodnieniową stawów podzielono na dwie grupy na dziewięć tygodni. Grupa testowa dostawała dietę o wysokiej zawartości EPA i DHA, wzbogaconą o ekstrakt z małży oraz glukozaminę z chondroityną. Aktywność mierzona akcelerometrem wzrosła w grupie testowej i spadła w kontrolnej, a różnica między grupami była istotna statystycznie. Dwa zastrzeżenia, bez których wynik brzmi mocniej, niż powinien. Po pierwsze, testowano całą dietę z kilkoma składnikami naraz, więc efektu nie da się przypisać samej małży. Po drugie, koty z grupy testowej straciły przy okazji istotnie więcej masy ciała niż kontrolne — a sama redukcja masy poprawia ruchomość niezależnie od tego, co jeszcze było w misce. Z kolei w badaniu opublikowanym w Veterinary Medicine and Science (Corbee, 2022) preparat zawierający małżę, kurkuminę i wyciąg z liścia czarnej porzeczki podawano w układzie naprzemiennym z placebo 32 psom i 16 kotom z chorobą zwyrodnieniową o nasileniu łagodnym do umiarkowanego. Efekt okazał się tylko częściowy: część zwierząt zareagowała poprawą, w obu gatunkach pojawiła się jednak wyraźna grupa niereagujących. Autor sam wskazuje, że grupa była zbyt mała, a obserwacja zbyt krótka, by wyciągać z tego mocne wnioski. Uczciwe podsumowanie brzmi więc dwutorowo: jako element uzupełniający dietę małża broni się składem, natomiast jako środek leczniczy przy istniejącej chorobie stawów ma dane umiarkowane i niejednoznaczne. Nie ma też badań pokazujących, że podawana zdrowemu kotu zapobiega chorobie stawów w przyszłości — i tego akurat nie należy obiecywać.Dzika róża — najwięcej nieporozumień
Owoc dzikiej róży jest bardzo dobrym źródłem witaminy C. Problem w tym, że kot nie potrzebuje witaminy C w diecie — w odróżnieniu od człowieka syntetyzuje ją samodzielnie w wątrobie. Nie opisano u kotów niedoboru wynikającego z braku jej podaży. Jest też powód, dla którego przy tym składniku warto zachować ostrożność, a który w opisach produktów nie pada nigdy. Kwas askorbinowy jest w organizmie prekursorem szczawianów, a szczawian wapnia to jeden z dwóch najczęstszych rodzajów kamieni w drogach moczowych kotów. Z tego powodu suplementacja witaminy C bywa odradzana u kotów z ryzykiem kamicy szczawianowej. Z tego samego powodu należy odwrócić popularny argument, że zakwaszanie moczu jest korzystne. Zakwaszenie sprzyja rozpuszczaniu struwitów, ale jednocześnie sprzyja powstawaniu szczawianów — i to właśnie masowe zakwaszanie diet przesunęło w ostatnich dekadach statystyki kamicy u kotów w stronę szczawianów. Dzika róża ma inne zalety: jest źródłem związków przeciwutleniających i błonnika. Warto ją stosować z tego powodu, a nie jako „witaminę C dla odporności i stawów”. Nadmiar może też powodować biegunkę.Co ma mocniejsze podstawy niż cała ta trójka
Jeśli celem jest zdrowie stawów rosnącego Maine Coona, kolejność działań o największej skuteczności wygląda inaczej, niż sugeruje półka z suplementami:- Prawidłowa masa ciała i tempo wzrostu. Najskuteczniejsza profilaktyka stawów, jaka istnieje, i nie kosztuje nic. Widać to nawet w badaniu Lascellesa: część poprawy szła tam za spadkiem masy ciała, nie za samym preparatem.
- Środowisko. Dywaniki w miejscach lądowania, stopnie pośrednie przy wysokich półkach, ograniczenie zeskoków z dużej wysokości na twarde podłoże.
- Kwasy omega-3 — spośród dodatków to one mają najwięcej danych z badań na kotach.
- U kotów hodowlanych: badanie radiologiczne w kierunku dysplazji stawów biodrowych, bo działa na poziomie doboru par, a nie łagodzenia skutków.
Jak wprowadzać dodatki
Ta część jest praktyczna i tu akurat zasady są proste oraz sensowne.- Jeden składnik naraz, w odstępach kilkudniowych. Przy wprowadzeniu trzech rzeczy jednocześnie nie da się ustalić, który z nich wywołał biegunkę albo odmowę jedzenia.
- Zaczynaj od ilości mniejszych niż docelowe i obserwuj układ pokarmowy.
- Proszek mieszaj dokładnie z mięsem. Wysypany na wierzch bywa wybierany albo odrzucany, a wtedy nie wiadomo, ile kot faktycznie zjadł.
- Kapsułek nie podawaj w całości. Zawartość wysypuj do porcji.
- Notuj, co i od kiedy podajesz. Bez tego po miesiącu nie odtworzysz, co zmieniło się w diecie, gdy pojawi się problem.
Dawkowanie
Świadomie nie podajemy tu dawek. Dla części tych składników nie istnieją badania określające dawkowanie u kotów, więc każda podana liczba byłaby przepisaną rekomendacją producenta, a nie zaleceniem opartym na danych. Publikowanie takich liczb tworzy pozór precyzji, którego nie ma za czym stać. Dawkę warto ustalić z lekarzem prowadzącym, który zna konkretne zwierzę.Kocięta
U rosnącego kocięcia obowiązuje zasada odwrotna niż u dorosłego kota: im mniej dodatków, tym lepiej, o ile dieta podstawowa jest prawidłowo zbilansowana. Okres wzrostu to moment, w którym błąd w bilansie kosztuje najwięcej, a każdy dodatek jest kolejną zmienną. Suplementy wprowadza się wtedy, gdy jest ku temu powód, a nie profilaktycznie „na start”.O czym pamiętać
- Naturalne pochodzenie nie oznacza, że składnik jest obojętny — nadmiar szkodzi tak samo jak przy preparatach syntetycznych.
- Suplement nie zastąpi diagnostyki. Kot, który gorzej się rusza, ma świąd albo psującą się sierść, wymaga badania, a nie kolejnego proszku.
- Przy chorobach przewlekłych i przy lekach przyjmowanych na stałe dobór dodatków należy skonsultować z lekarzem.
- Dobrze zbilansowana dieta surowa dostarcza większość tego, po co sięga się do słoiczków — dodatki funkcjonalne mają uzupełniać porządną bazę, a nie ratować słabą.
Źródła
- Lascelles B.D.X., DePuy V., Thomson A. i wsp. Evaluation of a therapeutic diet for feline degenerative joint disease. Journal of Veterinary Internal Medicine, 2010; 24(3):487–495. PubMed
- Corbee R.J. The efficacy of a nutritional supplement containing green-lipped mussel, curcumin and blackcurrant leaf extract in dogs and cats with osteoarthritis. Veterinary Medicine and Science, 2022; 8(3):1025–1035. Veterinary Medicine and Science
- Eason C.T. i wsp. Greenshell Mussels: A Review of Veterinary Trials and Future Research Directions. Veterinary Sciences, 2018; 5(2):36. PMC
Opracowanie ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. Dobór dodatków i ich dawkowanie warto ustalić indywidualnie.
Powiązane tematy: